2. Tajemnica radosna - Nawiedzenie św. Elżbiety

Uczynki bez miłości są bez znaczenia; co zaś czynimy z miłości, choćby małe było i błahe, zawsze przynosi owoce; dla Boga bowiem ważniejsze są intencje niż same uczynki. Wiele czyni, kto wiele kocha. Wiele czyni, kto dobrze wykonuje swoją pracę. Dobrze czyni, kto bardziej służy woli ogółu niż własnej chęci. Kto prawdziwie kocha, w niczym nie szuka własnego szczęścia, ale tylko Bożej chwały. Żadnego dobra nie przypisuje człowiekowi, a wszystko odnosi do Boga, z którego, jak ze źródła, każda rzecz bierze początek i w którym wszyscy święci znajdą u kresu czasu wytchnienie.

Oto przychodzi Jezus Chrystus! Spiesz się nacieszyć Jego obecnością, bo On tylko przechodzi. Przejściowo gości w domu Zachariasza, w Betlejem, przechodzi przez ziemię Egiptu, miejsce Swojego wygnania; przechodzi przez Nazaret, przez miasta i wioski Judei, przechodzi przez Jeruzalem. Jeszcze chwila - mówi - a odejdę i już mnie nie zobaczycie. Nie! Miłość jest nadzwyczaj płodna w swoich wynalazkach.

Najświętsza Eucharystia jest nieustannym nawiedzeniem ludzkości. Słuchajcie Jego głosu, którym Jezus wzywa was z głębi Swojego przybytku. Idźcie do Niego! W odwiedzaniu Jezusa w Przenajświętszym Sakramencie Ołtarza szukajcie rozkoszy swojego życia, skoro dla Niego rozkoszą jest przebywać z wami, "znajdując radość przy synach ludzkich" (Prz 8, 31).

W: M. Chaberka, Nabożeństwo do św. Rafki, Wyd. AA, Kraków 2014.